Pętla wokół Zalewu Żermanickiego już częściowo przejezdna!

Bez wielkiego rozgłosu, bez szumu medialnego tuż za polsko-czeską granicę powoli finalizowana jest atrakcja, która może stać się rowerowym hitem Śląska Cieszyńskiego. Jest nią pętla wokół Zalewu Żermanickiego. Można już przejechać wyasfaltowanym, 7-kilometrowym odcinkiem z Domasłowic aż do zapory, trwają też dalsze prace w części od zapory w Żermanicach przez Szobiszowice aż do Domasłowic Dolnych. Zgodnie z planem cała inwestycja ma być zakończona jeszcze w tym roku.

Pierwszy odcinek prowadzi wzdłuż południowo-zachodniego brzegu zalewu w cieniu pięknego lasu mieszanego. Asfalt jest już gotowy między ujściemu Łucyny do zalewu (punkt 2 na poniższej mapie) a zaporą (punkt 7). Zaporę przejeżdżamy w ruchu ogólnym, który jest w tym miejscu raczej nieduży. Warto się zatrzymać, bo roztacza się piękny widok na zalew i widoczne na dalszym planie góry.

Zaraz za zaporą skręcamy w prawo lokalną drogą, zapewniającą dojazd do licznych ośrodków wypoczynkowych, restauracji, punktów gastronomicznych oraz pól kempingowych. Na początku tego odcinka znajduje się też duży bezpłatny parking. W okolicach kempingu Pod Husarůvkou (punkt 8) kończy się asfaltowa droga (stan na 10.05.2026) i na razie jedzie się po dosyć nierównym tłuczniu. Osobom, które przedkładają komfort jazdy nad widoki zalecamy odłożenie tej przyjemności na później i podjazd w stronę Szobiszowic, a następnie trzymanie się obecnego szlaku rowerowego aż do Domasłowic Dolnych.

Odcinek ciągnący się wzdłuż północno-wschodniej części jeziora ma inny charakter. Tu napotkamy znacznie mniej drzew za to będzie więcej okazji do plażowania, podziwiania beskidzkich panoram oraz skorzystania z oferty gastronomicznej. Cała trasa jest bardzo bezpieczna i łatwa, praktycznie bez podjazdów – gdy już zostanie w całości ukończona, będzie to wymarzona pętla rowerowa dla rodzin z dziećmi, które chcą połączyć rowerową pasję z rekreacją wśród pięknej przyrody.

Piotr Stokłosa

Pierwsze 7 kilometrów pojedziemy już wygodnym asfaltem. Uwaga: teren jest wciąż oznaczony jako budowa, więc należy zachować ostrożność, zwłaszcza, że brakuje jeszcze niektórych elementów zabezpieczających, na przykład barierek na przepustach.
Odcinek między Domasławicami, Łucyną i Żermanicami jedziemy głównie przez las, ale są i takie widokowe fragmenty
Asfaltowy ciąg pieszo rowerowy jest wystarczająco szeroki, by wygodnie poruszali się po nim piesi i rowerzyści.
Plaża w Łucynie. Oczywiście można napić się kofoli.
Kierunkowskaz w pobliżu zapory
Duży parking w pobliżu zapory w Żermanicach. Tu też można rozpocząć wycieczkę.

 

Po północno wschodniej stronie zalewu jest wiele miejsc do plażowania.

Fragment budowanego jezscze odcinka między Szobiszowicami a Domasławicami. Na razie jest tu położone niezbyt równe podłoże pod asfalt, więc póki co odradzamy jazdę.
Zabytkowy kościół pod wezwanie św. Jakuba Starszego w Domasławicach Dolnych. W pobliżu kościoła jest niewielki parking na kilka pojazdów, ale tuż obok jest również duży szutrowy plac, na którym można zostawić samochód.

 

Ślad trasy

Uwaga: Mapy.com jeszcze nie pokazują budowanego fragmentu w okolicy Szobiszowic, stąd duża liczba punktów na mapie, aby algorytm nie „przerzucał” przebiegu trasy na oznakowany szlak. Póki co odradzamy jazdę odcinkiem między punktami 8 a końcem trasy przy kościele w Domasławicach, bo podbudowa pod asfalt jest bardzo nie równa a w dni robocze można natknąć się na sprzęt budowlany.

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Opinie w tekście
Zobacz wszystkie komentarze