Bogumin to świetna baza wypadowa na wycieczki rowerowe. Długodystansowcy dotrą tu bez problemu rowerem, zaś osoby preferujące krótsze trasy mogą przewieźć rowery pociągiem z Czeskiego Cieszyna. Jest też gdzie zaparkować, jeżeli ktoś preferuje dojazd samochodem. I taki właśnie wariant rozpoczęcia tej stosunkowo łatwej, 56-kilometrowej trasy proponujemy we wpisie.
Trasa prowadzi płaskim terenem (tylko 80 metrów przewyższeń), w większości drogami dla rowerów, trochę polnymi ścieżkami lub lokalnymi drogami o umiarkowanym ruchu samochodowym.
Na początek i koniec wycieczki warto wybrać Stary Bogumin. Przemawia za tym kilka argumentów – wygodny, duży i bezpłatny parking na ul. Čs. armády, kilkadziesiąt metrów od rynku, na którym pod koniec wycieczki można zjeść dobry obiad oraz napić się kawy. Alternatywnym wygodnym miejscem startu jest parking tuż przy kładce w Antoszowicach.Pierwsza „przeszkoda”, czyli most graniczny na Odrze, którym wjeżdżamy do Chałupek. Uwaga, ze względu na jeden pas obowiązuje ruch wahadłowy. Można przeprowadzić rowery chodnikiem.Warto nadłożyć kilka kilometrów i zamiast jechać DDR wzdłuż DW 78 pokręcić trochę ładną betonową dróżką wzdłuż meandrów Odry między Chałupkami a Zabełkowem …… a potem wspiąć się na wieżę widokową. Dalsza trasa przez Zabełków do Rudyszwałdu prowadzi wzdłuż drogi o średnim natężeniu ruchu samochodowego, więc tam, gdzie się da, polecamy jazdę równoległymi, asfaltowymi drogami dojazdowymi (oznaczone na mapie).Między Haťą a Vřesiną czeka przyjemna niespodzianka, czyli jazda cienistą aleją i fragmentem lasu, po asfaltowej drodze wyłączonej z ruchu samochodowego. Można się tu przez chwilę poczuć jak gdzieś na Mazurach lub Pomorzu Zachodnim.W Vřesinie warto zatrzymać się na chwilę przy domu, w którym mieszka fascynat kolei.Odcinek do Bohuslavic zapewnia komfortową jazdę wśród pól, choć jeszcze ciekawiej zapowiada się fragment trasy nr 6091 między Vřesiną a Kozmicami, bo prowadzi przez las i w pobliżu czeskich umocnień (bunkry) z czasów II WŚ.My jednak wybraliśmy jazdę przez Dolní Benešov, żeby zobaczyć tamtejszy zamek (obecnie siedziba urzędu gminy).Ta decyzja okazała się świetnym wyborem, bo jadąc z Benešova do Jilešovic natrafiliśmy na przepiękną dębowo-lipową aleję przebiegającą wzdłuż rzeki Opustka.Kawałek dalej ścieżka przechodzi w szerszą drogę szutrową, ale wciąż pozostajemy w towarzystwie dorodnych drzew. Na zdjęciu chroniony, około 200 letni dąb szypułkowy.Jeszcze króka jazda polnymi ścieżkami…… i wkrótce docieramy do popularnej trasy rowerowej z Opawy do Ostrawy w okolicach jeziora jeziora Hlučínskiego. W upalny dzień warto zatrzymać się nad jeziorem. Są tu dzikie plaże i oficjalne kąpieliska.Jazdę wybudowanym kilka lat temu odcinkiem, który biegnie między jeziorem a rzeką Opavą uatrakcyjniają piękne krajobrazy. Mimo kuszącego, równiutkiego asfaltu aż chce się jechać wolniej.W pobliżu Jilešovic przejedziemy przez kilka kładek pieszo-rowerowych położonych tuż obok siebie. To duża inwestycja w infrastrukturę rowerową sprzed kilku lat.Po przecięciu drogi 469 poruszamy się dalej wzdłuż Opawy. Trasa wiedzie w cieniu drzew. Po drodze spotkamy wiele knajpek oraz będziemy mijać liczne domki letniskowe. Niestety aż do ujścia Opawy do Odry w wielu miejscach ta trasa jest w kiepskim stanie – asfaltowa nawierzchnia jest bardzo nierówna i zniszczona, więc trzeba jechać dosyć wolno, zwłaszcza że ruch rowerowy w obu kierunkach jest spory.Kładka na Odrze, tuż powyżej ujścia Opawy. Po przedostaniu się na prawy brzeg wystarczy trzymać się rzeki, by wrócić do Bogumina. Pierwsze trzy kilometry tego odcinka są dosyć męczące (nierówny asfalt), ale potem jedzie się coraz przyjemniej.Kawałek nowego asfaltu wzdłuż Odry, na odcinku gdzie prowadzona po wałach droga dla rowerów zbliża się do autostrady D1 (o tym fragmencie było w poprzednim poście).Nad Odrą szczególnie wyraźnie widać, jak wielkie spustoszenie w nadrzecznej przyrodzie robi inwazyjny rdestowiec.
Szczegółowe informacje o trasie
Stopień trudności: średni Długość: 56 km Przewyższenia: ↗ 83m ↘ 83m